Horizon: Zero Dawn

Napisane przez w w Recenzje, 9 More

Horizon: Zero Dawn – Recenzja

maxresdefault

„Horizon to gra, której PS4 bardzo potrzebowało” – tak jednym zdaniem zdefiniowałbym najnowsze dzieło holenderskiego studia Guerrilla Games.

Nigdy nie należałem do wielkich fanów Killzona a jedyne części, w jakie miałem przyjemność zagrać to dosyć dobra w mojej opinii część trzecia i tragiczny Shadow Fall. Obecna generacja przyzwyczaiła mnie do sporej ilości rozczarowań związanych grami, których najbardziej wyczekuje, przykładem może być tu np. Metal Gear Solid V, na którego, jako wielki fan serii, wyczekiwałem z ogromnymi oczekiwaniami. Na Horizon czekałem więc z wielką dozą ostrożności, obawiając się kolejnego zawodu. Całe szczęście gra nie tylko spełniła pokładane w nią nadzieje, a nawet je przekroczyła.

Horizon Zero Dawn™_20170303142829

Główną bohaterką Horizon jest rudowłosa Aloy i to na jej historii koncentruje się większość czasu gry. Świat, w którym to maszyny opanowały niemal każdy zakątek planety, wymaga od ludzi ciągłej walki o przetrwanie. W tym celu powstały nowe królestwa i plemiona. Jednym z nich jest plemię Nora zamieszkujące „Świętą ziemie”, na której rozpoczyna się nasza historia. Aloy zaraz po narodzinach została wygnana z plemienia i zmuszona do życia na uboczu. Wychowywał ją dawny wojownik Nora Rosta. Kim jest Aloy? Dlaczego już jako niemowlę została wygnana? Kim są pradawni i dlaczego to maszyny opanowały świat? Gra przez cały czas serwuje nam kolejne pytania i odpowiedzi a każda kolejna misja główna zachęca do szybkiego rozpoczęcia następnej misji po to, aby jak najszybciej poznać dalszą część układanki. W grze znajdują się opcje dialogowe oraz sporadycznie wybory, jakie musi podejmować Aloy. Nie ma jednak mowy o decyzjach podobnych do tych z Wiedźmina 3, większość wyborów ogranicza się do wyboru jednej z trzech opcji zaznaczonymi specjalnymi ikonkami oznaczające: współczucie, siłę lub spryt. Decyzje nie mają jednak istotnego wpływu na przebieg historii, a w większości przypadków jedynie na przebieg jednej konkretnej sceny.

Horizon Zero Dawn™_20170303160746

Prawdopodobnie najważniejszym elementem każdej gry z otwartym światem jest mapa gry i czynności, jakie oferuje. Pod tym względem Horizon błyszczy, świat gry jest bardzo różnorodny – tereny pustynne, las tropikalny, góry, tereny objęte jesiennym wczesnym śniegiem. Mapa oferuje również mnóstwo czynności, poza tymi związanymi z misjami głównymi i pobocznymi. Na mapie znajdują się takie zjawiska jak obozy bandytów (co ciekawe, nawet zwykłe przejmowanie obozów ma swoją małą historię), oczyszczanie skażonych stref, dominowanie Żyrafa, próby loży łowców i mój faworyt: dominowanie kotłów, czyli „fabryk” maszyn. Na mapie znajduje się również sporo znajdziek, które można wymieniać na różne nagrody w mieście Południk. Ważnym elementem jest także zbieractwo. Tak jak w przypadku serii Far Cry Aloy potrafi zwiększać swój udźwig i sprzęt, polując na dziką zwierzynę i zbierając np. drewno i drut do produkcji strzał. Jednak to, co naprawdę robi wrażenie to piękno świata przedstawionego – grafika robi piorunujące wrażenie, zachwyca również ilość detali obiektów, a wędrujące po świecie maszyny to istne arcydzieła.

Horizon Zero Dawn™_20170302160843
Elementy RPG są w Horizon bardzo wyraźnie, chociaż nieco uproszczone w porównaniu do np. Wiedźmina. Aloy za każdą czynność zyskuje doświadczenie i punkty umiejętności, które pozwalają zdobywać naprawdę pożyteczne i mające mocny wpływ na rozgrywkę umiejętności, które dzielą się na trzy różne drzewka rozwoju. Mocno uproszczone jest jednak zdobywanie lepszego uzbrojenia i opancerzenia. Pierwsze kilka godzin gramy praktycznie na podstawowym wyposażeniu, nie czując potrzeby ulepszania ekwipunku. Bardzo szybko jednak zyskujemy dostęp do najlepszych broni i zbroi, kupując je niemal za bezcen. Zbroje mają często jedynie jedną lub kilka statystyk, dzięki czemu każda zbroja ma inne zalety np. jedna zbroja może posiadać 50 ochrony przed porażeniem, inna przed ogniem. Urozmaica to system modyfikacji, który polega na nakładaniu do zbroi dodatkowych statystyk. Ciekawiej natomiast prezentuje się sytuacja w przypadku broni – każda broń posiada inny rodzaj amunicji, który jest przydatny na inny rodzaj maszyny, tak więc strzała zamrażająca może się okazać bezużyteczna wobec Jastrząbłyska efektywna jednak wobec Bysiora.

Horizon Zero Dawn™_20170303205837

Przed każdą potyczką skanujemy wrogów za pomocą Fokusa (urządzenia pozwalającego nam uaktywnić „zmysły wiedźmińskie” lub jak kto woli „detektywistyczny tryb Batmana”) w ten sposób dowiadujemy się, jakie są czułe punkty wroga i za pomocą jakiej amunicji powinniśmy atakować konkretne części. Poziom trudności produkcji jest moim zdaniem mocno spaprany. Na początku grając na poziomie normalnym, gra może się wydawać dosyć wymagająca, jednak grając dokładnie i wykonując większość czynności pobocznych levelujemy jak szaleni, czego skutkiem jest fakt, że moja postać posiadała 40 poziom ( 50 jest maksymalny) a wszystkie dostępne wówczas misje były przeznaczone dla poziomu 18-25. Aloy stała się wręcz nie do pokonania i każdy nawet najsilniejszy przeciwnik nie potrafił jej zagrozić. Moją sugestią jest, aby gracze, którzy zamierzają grać w Horizon dokładnie i wykonywać wszelkie misje i czynności rozpoczęli swoją przygodę minimum na wysokim poziomie trudności. Na szczęści pomimo „przelevelowania” postaci, gdy ustawiłem poziom trudności na bardzo wysoki gra oferowała optymalne wyzwanie.

horizon-zero-dawn-screen-31-ps4-eu-20oct16
Pisząc tę recenzję, nie mogę pominąć zachwytu, jaki wywołuje walka z gigantycznymi maszynami. W grze znajduje się w sumie 26 maszyn, z czego 25 jest naszymi wrogami (chociaż znajduje się również kilka maszyn będącymi jedynie wariacjami np. Niszczyciel to ciężej uzbrojony Piłoząb, a Biegun, Wielkogów i Śmigacz różnią się jedynie nazwą i porożem). Animacja maszyn podczas walki sprawiła, że niejednokrotnie zbierałem szczękę z podłogi, zwłaszcza gdy za pomocą włóczni Aloy zdominujemy jedną z maszyn i sprawimy, że zacznie atakować pozostałe. Pojedynek pomiędzy Gromoszczękami lub Niszczycielami to klasa sama w sobie. Niestety nieco słabiej wypadają ludzcy przeciwnicy, którzy niejednokrotnie okazywali się ślepi, głusi i nieporadni wobec skradającej się Aloy.

Horizon Zero Dawn™_20170305140620
W Horizon przyjemność sprawia nawet bezcelowa eksploracja nowych miejscówek i nie jednokrotnie zdarzyło mi się przystanąć na chwilę tylko po to, aby obejrzeć piękny krajobraz lub popodziwiać dzikie maszyny. Wszystko to zamyka piękna, chociaż skromna muzyka, której niestety brakuje odpowiedniego charakteru i mocy. Długość ukończenia gry na 100% zajęła mi równo 50 godzin, co jest wynikiem bardzo dobrym.

Horizon Zero Dawn™_20170302190808
No dobrze, ale czy są jakieś wady? Są, jednak pomimo tego, że za chwilę o nich wspomnę, uważam je za marginalne i niemające wpływu na odbiór całości. Jedna z najpoważniejszych wad, która części graczy może przeszkadzać to drętwe animacje postaci podczas rozmowy. Kontrast pomiędzy pięknymi modelami postaci a okropnie karykaturalnymi i sztywnymi animacjami jest dosyć wyraźny. Same dialogi, zwłaszcza w niektórych misjach pobocznych, są bardzo nienaturalne i momentami wręcz śmieszą brakiem logiki, choć jest sporo całkiem udanych. Aloy jest chodzącym altruizmem, przez co niejednokrotnie zastanawiałem się, dlaczego właściwie pomagam tym wszystkim napotkanym postaciom, niejednokrotnie sprawiających wrażenie złośliwych i nieprzychylnych Aloy. Bohaterce brakuje pewnego powodu, aby pomagać napotkanym przypadkowo ludziom. Nawet tak trywialnego, jak pieniądze. Muszę także wspomnieć o polskiej lokalizacji, która wypadła w porządku, jednak istnieje problem z synchronizacja mowy z ustami postaci, co jest spotykane również w innych np. niemieckiej wersji językowej.

horizon-2-1_cqnc
Podsumowując, Horizon Zero Dawn to najlepszy tytuł ekskluzywny na Playstation 4, w jaki miałem przyjemność zagrać. Gra oferuje bardzo klimatyczny i interesujący świat pełen zajęć do wykonania, i wypełniony zachwycającymi maszynami. Historia zwłaszcza wątku głównego wciąga jak bagno sprawiając, że często powtarzałem sobie „jeszcze tylko godzinka i kończę” i jest jedną z najbardziej oryginalnych historii apokalipsy w grach od lat. Mam ogromną nadzieję na kolejną odsłonę nowej serii Guerrilla Games a zapowiedź nowego dużego rozszerzenia podczas E3 sprawiłaby mi ogromną radość. Jedyne, co mi pozostaje, to stwierdzenie: Must-have.

The Good

  • Klimat,
  • Mapa świata pełna nowych wyzwań,
  • Świetny wątek główny,
  • Grafika miażdży oczy,
  • Główna bohaterka,
  • Misje poboczne,
  • System walki i przyjemność jaki oferuje,
  • Oryginalny świat niespotykany w innych grach,

The Bad

  • AI ludzi,
  • Sporadycznie drętwe i sztywne dialogi,
95
Mateusz Schinke

Written by: Mateusz Schinke

Cześć nazywam się Mateusz,
jestem wieloletnim fanem bijatyk , niestrudzony w nauce nowych ciosów w wolnej chwili galopujący Płotką przez Velen :)

Nasz fanpage