Uncharted 4: Kres Złodzieja – Recenzja

Napisane przez w w Recenzje

,,Coś się kończy, coś się zaczyna”. Tego nie można powiedzieć o kolejnej części przygód Nathana Drake’a. Twórcy gry dali nam ostatnią część przygód łowcy skarbów. Pozostaje pytanie – czy gra dobrze pożegnała się graczami? Zapraszam do recenzji.

Świetna opowieść

Uncharted™ 4: Kres złodzieja_20160512165154

Uncharted 4: Kres Złodzieja opowiada historie Nathana Drake’a żyjącego w spokoju i dostatku ze swoją żoną Eleną. Nasz bohater porzucił życie łowcy skarbów, by wieść spokojny byt. Z wizytą odwiedza go jednak starszy brat, który przez Nathana uznawany był za martwego. Samuel Drake, bo tak się nazywa starszy brat Nathana prosi go, aby wyruszył z nim w podróż po całym globie, by znaleźć skarb legendarnego pirata Henrego Averego. Nasz bohater zgadza się na tę ostatnią podróż.

Uncharted™ 4: Kres złodzieja_20160512155046

Każdy, kto grał w poprzednie części wie, że takie wyprawy nie za dobrze się kończą, ale to już zostawię wam, żeby nie spoilerować fabuły. Fabuła jest świetnie opowiedziana, dlatego żadna cutscenka nie była nudna. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że cutscenki były ciekawsze niż sam gameplay w grze. Mimo to że fabuła odbywała się na całym globie, to i tak wszystko było spójne.

Ładna oprawa graficzna i niesamowite widoki.

Uncharted™ 4: Kres złodzieja_20160512160321

Twórcy gry stworzyli naprawdę ładną oprawę graficzną. Wszystko jest takie pełne życia i kolorów. Roślinność to nie dwuwymiarowe sprite’y, a normalne trójwymiarowe modele. Widoki robią naprawdę ogromne wrażenie. Dają nam poczucie, że wszystko jest takie wielkie i piękne.

Uncharted™ 4: Kres złodzieja_20160513131936

Postacie też są bardzo dobrze zrobione. Mimika twarzy, którą możemy zobaczyć nawet w czasie gameplayu jest bardzo dopracowana. Dla mnie największe wrażenie jednak sprawiło ukształtowanie terenu w grze. Siedemnastowieczne zniszczone budynki, które obrosły roślinnością, czy też tłumy ludzi na Madagaskarze i w wielu innych miejscach, gdzie tętni życie – ciężko to opisać. Trzeba to zobaczyć.

Mosty, klify, gzymsy, skały, pojazdy. Wszystko OSKRYPTOWANE NA SIŁĘ!

Uncharted™ 4: Kres złodzieja_20160512153444

No, ale dobra. Nie będę słodził aż tak, bo były też rzeczy, które doprowadzały mnie do szału. W Uncharted 4 znajdują się pozorne przeszkody, które przedłużają rozgrywkę. Widzisz ten 300-letni most, który jest solidny i nie zawalił się przez stulecia? Wiedz, że jak Ty będziesz przechodził, to się zawali i w dramatyczny sposób będziesz musiał wspinać się mówiąc do siebie „Dobrze Nate. Powoli wejdziesz” i TAK PRAWIE CAŁY CZAS. Prawie każdy gzyms się kruszy z naszym przejściem – musi pokazać jak widowiskowo nasz bohater walczy z grawitacją, a w tle gra dramatyczna muzyczka, ludzie krzyczą, wybuchy, strzelanie.

Uncharted™ 4: Kres złodzieja_20160512164321

Każda skała się zawala z naszym przejściem, każdy nasz pojazd wybuchnie. A nasza postać tylko wstanie, otrzepie się i może walczyć, biegać, skakać, wspinać się i rysować artefakty w swoim notatniku… JAK NAJWIĘCEJ WYBUCHÓW, JAK NAJWIĘCEJ KRUSZĄCYCH SIĘ SKAŁ I JAK NAJWIĘCEJ DRAMATYCZNEJ MUZYKI, kiedy nasza postać trzyma się jedną ręką skały, by nie spaść w przepaść. Dla mnie to już było zbędne. Było widać, że ta gra jest przedłużana tymi skryptami. Budziło to frustracje. Cały czasz myślałem „ALE PO CO TO, JA CHCE IŚĆ DALEJ! Czy Nate jest tak ciężki, że wszystko, czego dotknie się kruszy, łamie i zawala?” A co jest najśmieszniejsze? Prawie każdy klif, każdy gzyms, każda skała się niszczą z naszą interakcją i uruchomiają skrypt.

Sekcje ze skradaniem i strzelaniem.

Uncharted™ 4: Kres złodzieja_20160512130753

O nie… Twórcy pokazali, że nic nierobienie, jest ciekawsze, niż bieganie i strzelanie. Najnudniejsze co może być w Uncharted 4, to właśnie strzelanie. Model strzelania jest irytujący i mało wygodny. Mało tego. Przeciwnicy, to biegający bandyci, którzy ZAWSZE. Powtarzam, ZAWSZE mają metalową płytkę na głowie. Potrafią przeżyć nawet trzy celne strzały w głowę. A najlepiej jest strzelać w głowę. Inaczej, strzelając w klatkę piersiową, wyrzucisz około dwóch magazynków. Już nie wspomnę o opancerzonych przeciwnikach, którzy potrafią przeżyć dwa wybuchy granatu, który rzuciliśmy pod ich nogi. Mało tego, inteligencję naszego towarzysza i przeciwników można porównać do ameby. Przeciwnicy są upierdliwi, ale jakoś nie myślą w taki sposób, żeby nas uśmiercić. Można schować się w gęstej trawie i już im uciekłeś, mimo że strzelał do Ciebie przed sekundą. Towarzysz, który z nami podróżuje, jest BEZUŻYTECZNY.

Uncharted™ 4: Kres złodzieja_20160512115457

On może Ci jeszcze przeszkodzić. Stoi jak słup, ty próbujesz się schować, ale ten Ci blokuje drogę ucieczki! W ogóle większość broni daje nam wrażenie, jakbyśmy strzelali z groszków, które nic nie robią wrogom. Dodatkowo jeszcze nie lecą do celu, kiedy Ty celujesz we wroga. Jeszcze ten absurdalny Recoil. Od kiedy strzelając z karabinu, czy pistoletu odrzut idzie na bok? TO CO? TA LUFA JEST SKRZYWIONA? Ja rozumiem wstrząsy przy strzałach, które powodują niedokładny ogień, ale żeby nam cała postać przesuwała się w bok, kiedy strzelamy full auto. NAWET NEGEV W CSIE TAK NIE ROBIŁ!!! Jeszcze czuć, że sekcje są przewidywalne. Odkryłeś coś, co ma duże znaczenie do postępu w fabule? W takim razie wiedz, że zaraz będziesz się strzelał z wrogami. Mnie to strasznie dekoncentrowało. Wciągałem się w wątek, ale nie. MUSZĘ STRZELAĆ DO BANDYTÓW Z KARABINAMI, bo ta gra ode mnie tego chce!

Zbędny udawany Sandbox.

Uncharted™ 4: Kres złodzieja_20160512172510

W grze pojawia się moment, w którym możemy swobodnie się poruszać po świecie gry, by znaleźć jakieś skarby do kolekcji, za które możemy kupić różne dodatki do nowej gry plus. Dla mnie jest to nudne i niepotrzebne. Mogliby to pominąć i ruszać do celu. Szczególnie że nic ciekawego się nie dzieje. Jeździmy po pustych drogach, znajdujemy jakąś zniszczoną wieżę. Wspinamy się na nią i znajdujemy jakąś zakurzoną lalkę z kamienia. A gra nie pokazuje Ci, gdzie masz jechać. Musisz sam się domyślić. Co przedłuża rozgrywkę i to w niedobrym stylu. Naprawdę, to było niepotrzebne.

Czy gra dobrze wieńczy serie?

Uncharted™ 4: Kres złodzieja_20160512122003

Moim zdaniem tak. Twórcy postarali się godnie pożegnać Nathana i to naprawdę w dobrym stylu. Uncharted 4: Kres Złodzieja, to jedna z nielicznych produkcji, która pokazuje nam, że jak coś się kończy, to dokańcza się dosłownie wszystko. Gra pod względem wizualnym jest naprawdę na wysokim poziomie i przesadzili z efektami do granic absurdu. W końcu chcieli jak najwięcej z siebie dać, ale moim zdaniem trochę z tym przesadzili.

Podsumowując

Uncharted™ 4: Kres złodzieja_20160512113952

Jest wiele spekulacji, że to jest murowany kandydat na grę roku, ale wcale tak nie jest. Uncharted 4: Kres złodzieja to mocny średniak napchany efektami, wybuchami i dramatycznymi wstawkami, kiedy nasz bohater ociera się o śmierć. Gra jest dobra, ale nie jest to rewolucja. Prawda jest taka, że komuś może się spodobać, a komuś nie. Odpowiedzmy sobie na różne pytania. Czy Uncharted 4 jest wart swojej ceny? Nie, poczekajmy, aż stanieje. Czy spodoba się graczom hardcorowym, którzy lubią wyzwania? Nie. Tacy gracze pocieszą się jedynie widokami, a będą się męczyć w sekcjach, które wymieniłem powyżej. Czy gracze casualowi będą zadowoleni? Tak, jak najbardziej. Casual, który ustawi łatwy poziom trudności i postrzela na luzie, będzie zadowolony. Czy gra jest długa? Tak. Gra jest długa. Pierwsze przejście zajęło mi 14 godzin. Casual pogra sobie troszeczkę dłużej.

The Good

  • Oprawa graficzna
  • Niektóre widowiskowe zwroty akcji
  • Różnorodne, piękne i tajemnicze lokacje
  • Nieliniowa i ciekawa fabuła
  • Ciekawe postacie
  • długa
  • Replayability
  • Ciekawa postać Samuela Drake'a

The Bad

  • Liniowa
  • głupie AI przeciwników i naszych towarzyszy
  • Przesadnie dużo oskryptowanych dramatycznych akcji
  • Strzelanie jest irytujące
  • Antagoniści jak z kreskówek
  • Przeciwnicy są nadludzko za mocni
  • PRODUCT PLACEMENT SONY!!!!!!!!!!!!!!!!
75

Written by: Gość

Nasz fanpage